| lista poetów | powrót do strony tytułowej: miasto literatów 2000++ | strona danuty błaszak: http://danutabe.tripod.com |  
 

     Piotr Giedrowicz     

  email: giedro@teledysk.com      prezentowane utwory:   
SACRA-MASACRA
  recenzja książki Krzysztofa Gąsiorowskiego      
opowiadanie (czerwiec, 2001)
zły urok (lipiec, 2004)
 
Tekst, obok wielu innych, równie interesujących, znajdzie się na łamach czerwcowego numeru miesiecznika "Fluid", w rubryce CZYTELNIK redagowanej przez autora powyższej recenzji przy współudziale Maxa Cegielskiego.
"Fluid" wprawi Was w dobry nastrój!
       Recenzja książki "Biedne, dwunożne mgły" Krzysztofa Gąsiorowskiego    

   Miłosz, Szymborska, Herbert, Różewicz - te nazwiska znają nawet blokersi spod śmietnika... Z drugiej strony w miarę wszechstronnie wykształceni ludzie (nie poloniści!) zastanawialiby się nad piątym nazwiskiem niewątpliwego kolosa poezji polskiej i światowej zarazem...  Za wcześnie chyba na wymienianie kolegów Ś. czy P. w tym kontekście... A może palców u ręki jest zbyt wiele by na nich wyliczyć tych naprawdę wielkich, których dorobek obejmuje kilka epok i niejeden styl? Prędzej czy później nadchodzi jednak czas podsumowań, kwestie natury marketingowej schodzą na drugi plan, popularnym za życia historia poświęca parę stron lub linijek - spychanych onegdaj w cień docenia się w analizach liczonych na rozdziały. Łamy "Fluidu" są zbyt szczupłe, a tempo życia naszych czytelników zbyt zabójcze, byśmy dokonywali akurat tu i teraz aktów dziejowej sprawiedliwości, zatem niech będzie to mały akcik...  Krzysztof Gąsiorowski ma 66 lat. W obszernym wyborze jego poezji gloryfikowany jest ból życia, smak Tajemnicy, ciekawość świata (highway to hell!), przyziemne wzruszające drobiazgi i odmienne stany świadomości. Nie wiadomo czy Gąsiorowski eksperymentował z narkotykami, daj jednak Boże wszystkim takich wizji jakie przedstawia poeta np. w wierszu "Cztery tysiące lat snów erotycznych".

   Z wykształcenia fizyk atomowy, liznął trochę (mówiąc delikatnie) fascynujących zagadnień ze styku nauki i dociekań natury mistyczno-religijnej. Już tylko ten fakt (obok wrodzonej, prawdopodobnie, wrażliwości) uczula go na kwestie natury metafizycznej. Oprócz tego (życie lubi paradoksy) ironista, chwilami cynik ("Ślimak na szosie" to perła godna wyskandowania w jakimś hip-hopowym szlagierze). Sam siebie Krzysztof Gąsiorowski scharakteryzował chyba najtrafniej w wierszu "Wybrałem": Moja wizjo świata, moja/ nieuchwytna, wieloznaczna, pełna/ sprzeczności ideo - wybrałem ciebie,/ będę wierny./ Wybrałem, w wolnych/ i niewymuszonych rozterkach,/ wybrałem, ale doprawdy/ straszliwie małą większością/ głosów wewnętrznych./  Chciałoby się rzec, że takie motto, mogłoby definiować charakter epoki i stylu jednocześnie, zwanego Postmodernizmem, wyszłoby jednak na to, że jest to zjawisko starsze od samego Modernizmu. Zapamiętajcie zatem drogie dzieci kto piątym wielkim poetą jest... (O kolejności można dyskutować.) "Biedne, dwunożne mgły" wydane są na tyle gustownie, że nie jest obciachem rzucenie tej książki na stół w salonie, albo na blat domowej toaletki, pomiędzy sznury korali i monet z różnych stron świata. Bardzo dobre do czytania w łóżku we dwoje (albo i we czworo). Jeszcze gorący wybór poezji Krzysztofa Gąsiorowskiego otrzymał prestiżową nagrodę Warszawskiej Premiery Literackiej. 
(Zatwierdzono: Piotr Giedrowicz)

 

 

poczatek strony